„Dokumenciki do kontroli…”

dnia

Na zdj. kadr z filmu „Pitbull. Niebezpieczne kobiety”, reż. Patryk Vega

Było do przewidzenia, że skoro robię teraz tygodniowo miliard kilometrów w celu opłacenia sobie artykułów pierwszej – a po wypłacie sądząc także i ostatniej potrzeby (paliwo, obiad, skarpetki w truskawki, tampony i inne dziewczyńskie fanaberie), to prawdopodobieństwo wypadku/ kontroli policyjnej/ złapania gumy wzrośnie. Nie wybrałabym żadnej z powyższych opcji na spędzenie słonecznego popołudnia, ale jak się znowu okazuje wielkiego wpływu na to co mnie w życiu spotyka po prostu NIE MAM.

Podejrzewam też, że jak (lata temu) ktoś mnie lepił na swój obraz i podobieństwo, to zamiast jednego z życiowych pakietów np:

  • „osiedlówka” (długie nogi, plastikowy tors z wymiennymi elementami, oczy wielkości denka puszki piwa);
  • „zołza: level master” (brak serca i uczuć wyższych, niezłomna wiara we własną arcyzajebistość, złote: karta do Sephory, ajfon, wypełnienie w policzku);

  • „akademicki: wersja standard” (krótkie nogi,wada wzroku, IQ rosnące wprost proporcjonalnie do wąsa nad górną wargą) to dostałam
  • ikeowską wersję życia, czyli „złóż to wszystko do kupy i gorąco módl, żeby się nie rozleciało”.

I tak sobie właśnie o tym wszystkim myślę, jak pan policjant mi wypisuje mandat w promieniach zachodzącego słońca na drodze krajowej numer siedemdziesiąt dziewięć.

I o tym, że jednak nie musiałam się tak spieszyć, jak mi kolega tego pana policjanta pokazał wyświetlacz magicznego kalkulatora przeliczającego prędkość światła na złotówki.

I jakoś mi się tak smutno zrobiło w okolicy serca i portfela, że już chciałam podzielić się tym moim smutkiem z panem policjantem (pamiętając o zasadzie, że empatia jest kluczem do skutecznej komunikacji!), ale pan policjant nie z tych co lubią rozmawiać z ludźmi, niekoniecznie nawet z tych co ludzi lubią, więc bajkę o zepsutej podeszwie/ tempomacie/ żyjącej własnym życiem wskazówce prędkościomierza mogę co najwyżej opisać w pamiętniku, i tak sobie dalej myślę, że już nic nie może uratować tego dnia, kiedy słyszę:

– NO HO HO HO, PANI KIEROWNICO GDZIE TO TAK PANI SPIESZNO?

🚗🚗🚗🚗🚗🚗🚗🚗🚗🚗🚗🚗🚗🚗🚗🚗🚗🚗🚗🚗🚗🚗🚗🚗🚗🚗🚗🚗🚗🚗🚗🚗🚗🚗🚗🚗🚗

Panie Władzo. No przyjmuję na klatę ten mandat. Pozdrawiam.
Kierownica.

You-Remind-Her-Turning-Back-Time-Accept.gif
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: