Do przerwy 1:0

dnia

Nowy semestr to ten smutny moment dla studentów, kiedy muszą wytrzeźwieć i wrócić na łono uczelni i jeszcze smutniejszy dla wykładowców, bo muszą wytrzeźwieć, muszą wstawać w weekendy przed świtaniem i zacząć zachowywać jak człowiek na FB i w innych miejscach publicznych. Więc dzisiaj także pofrunęłam na skrzydłach do pracy, żeby nieść kaganek oświaty i zarobić na kieliszek chleba, głęboko nieszczęśliwa z faktu, że będę musiała mówić niewspółmiernie dużo do uwagi, którą poświęcą mi słuchacze i do wypłaty, która niezauważalnie zmieni stan mojego konta. Ale, że mój przedmiot ciągle wywołuje we mnie dreszcz ekscytacji i to w takim stopniu, że studenci czują się zobligowani regularnie pojawiać się na zajęciach to wstałam i dziś. Po kilku latach podłączania komputera do uczelnianego rzutnika jestem pewna, że za każdym razem kiedy myślę „nieeee, studenci tacy nie są…” ginie mały kotek. Każdy wykładowca wie, że prowadzenie zajęć to najczęściej 2% merytoryki, 8% twardych negocjacji (nie, nie wyjdziemy dzisiaj wcześniej!) i 80% powstrzymywania się od rzucenia w kogoś czymś ciężkim. Jako, że jest sobota a ja muszę jechać do pracy to z założenia jestem zła, jestem też niewyspana a dodatkowo po przedzieraniu się przez te marcowe zaspy – spocona, dlatego obecnie nic nie mogę i bardzo łatwo mnie wyprowadzić z równowagi, więc ta nieśmiało podniesiona ręka tuż po moim wejściu do sali mnie zaniepokoiła. Myślę sobie „OHO! Zaraz zapyta ile można mieć nieobecności. Albo czy można wyjść do toalety, albo czy możemy skończyć już za godzinę, bo żona mu rodzi/ pies okulał/ sąsiad zalał wodą…” Myślę sobie „oddychaj! Nie możesz udusić studenta na pierwszych zajęciach!”, a Pan Student pyta „słyszeliśmy, że dobrym zwyczajem jest zapytać Panią, czy Pani już jadła i chcemy powiedzieć, że mamy czekoladę. I już wyłączyliśmy telefony.”

Państwo Studenci. No 1:0.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s