Expres Polarny

dnia

Na zdj. kadr z filmu „Titanic”, reż. James Cameron

#pkp #truestory #takakarma

8:40
Znowu poniedziałek. Znowu pociąg. Znowu peszek. Zamiast do pociągu do Warszawy wsiadłam najprawdopodobniej do Expresu Polarnego, bo temperatura w wagonie absolutnie niczym nie różni się od tej na zewnątrz.

8:45
Żeby dostać się na swoje miejsce trzeba wyminąć zamarzniętą kelnerkę z Warsa. Szkoda jej, młoda była sądząc po utrwalonym w lodzie obliczu.

8:50
Idę za człowiekiem z czekanem, który odgarnia śnieg z korytarza. Nie da się otworzyć skutych lodem drzwi. Musimy czekać.

9:15
Chcę ogrzać się zasilaczem od komputera, ale mam zbyt zmarznięte palce. Mój sąsiad ściągnął kurtkę z mężczyzny siedzącego na przeciwko. I tak nie było już dla niego ratunku – nie miał czapki.

9:30
Outfit konduktora sprawdzającego bilety przypomina kombinezon Urubki z wyprawy na K2 co prawda raki nie pasują do konduktorskiej czapki, ale nikt już nie zwraca na to uwagi.

9:45
Rozległ się komunikat o zakazie otwierania okien i drzwi oraz o opuszczaniu pociągu. Na korytarzu w 14 wagonie podobno można się rozgrzać przy ognisku z palonych foteli. Mój sąsiad poszedł i do tej pory nie wrócił. Biedak pewnie zamarzł po drodze.

10:00
Minuta ciszy za chłopaka, który próbował wyciągnąć rękę z rękawiczki i napisać SMS żeby pożegnać się z ukochaną, pół minuty później dostał hipotermii.

10:10
Wszyscy słuchamy człowieka, który streszcza odcinek Beara Gryllsa na temat przetrwania w Arktyce. Mnie dodatkowo przypomniał się film „Alive-dramat w Andach”. Nie chcę próbować ludzkiego mięsa!

10:30
Czy mięso z pośladka będzie lepsze niż z łopatki?

10:45
Pociąg zatrzymał się w jakiejś zaspie. To już koniec. Zaczynam nagrywać film dla rodziny zaczynający się słowami: „jeżeli to oglądasz…”

11:00
Kobieta z sąsiedniego przedziału upycha karton pod ubranie. Możliwa jest druga epoka lodowcowa czy pociąg w drodze na Centralny pojechał skrótem przez Laponie?!

11:05
Zamykają mi się oczy. Walczę z powiekami. Nie mogę zasnąć! Nie mogę…

11:30
Budzą mnie ratownicy, polewają gorącym rosołem i okrywają kocem termicznym. Udało się! Widzę ekipy telewizyjne i wojsko. Mam odmrożoną lewą stopę i kawałek nosa, ale żyję!

Wracam we środę, może spróbuję Polskim Busem.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s