Tramwajowo

dnia

Na zdj. kadr z filmu „Wioska przeklętych”, reż. John Carpenter

Zrobiłam sobie dzisiaj przygodę sezonu a mianowicie wybrałam się komunikacją miejską w podróż życia. Pomijając dwa siniaki zaliczone przy drzwiach, najprawdopodobniej pęknięte żebro (stałam na trasie do wolnego siedzenia) i zapach w tramwaju zwiastujący zbliżający się deszcz oraz diagnozujący zbiorowe nietrzymanie moczu było naprawdę fajnie. Ludzie mają większe dramaty niż podróż wagonem bydlęcym przez pół miasta.
No na przykład ta kobieta z 4 (słownie: CZWÓRKĄ) dzieci, z których jedno ciągle płakało, drugie śpiewało Sławomira, trzecie wkładało do kasownika rękawy kurtki a czwarte wysiadało na każdym przystanku.
I jeszcze żadnego nie sprzedasz, bo wszystkie rude.

Reklamy

Jeden Komentarz Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s