„Nie ma, nie ma wody na pustyni…”

Na zdj. kadr z filmu: „Mad Max: Fury Road”, reż. G.Miller

Trzygodzinna jazda na wielbłądzie przez pustynię w pełnym słońcu przypomina jazdę pociągiem na trasie Kraków-Warszawa w sezonie grzewczym. Z tym, że bez wielbłąda i bez piasku, ale o śmierć z przegrzania nie trudno. Co drugi pasażer już pod Miechowem ma temperaturę smażącego się kotleta, a w Opocznie każdy jest co najmniej odwodniony.

Zimowe podróże pociągami wygrywają pasażerowie siedzący przy wyjściu (jest większa szansa na jakikolwiek powiew powietrza i zawsze można zlizywać krople wody z zaparowanych szyb) albo Ci co mają tatę w OSP, który na drogę oprócz kiełbasy i jaja na twardo dał też kanister z wodą. Najgorzej mają Ci pasażerowie, którzy zajęli miejsce koło grzejnika – jedno udo totalnie się roztapia i potem trudno chodzić po chodnikach, bo człowiek kiwa się jak mleczak pięciolatka. 

Przez pierwsze pół godziny trwa intensywne ściąganie odzieży – im kto ma więcej na sobie, tym dłużej żyje nadzieją, że jak pozbędzie się z siebie wszystkiego łącznie z przyklejonymi majtami, to będzie mu lepiej. Panuje klimat tak tropikalny, że wiadomo po co między pośladkami jest rowek – ułatwia odpływ potu. Konduktorzy rozdają wodę, która paruje od razu po odkorkowaniu. Mdleją kobiety w ciąży, osoby starsze i dzieci. Pachy się kleją. Siedzenia parzą.

Po półtorej godziny samozwańcze grupy zorganizowane przeszukują bagaże w poszukiwaniu jakichkolwiek płynów. Wypito dwa szampony, zmywacz do paznokci i puszkę farby. W trzecim wagonie pod nadzorem profesora AGH rozpoczął się proces destylacji wody z potu. Podobno wojsko wie o naszej sytuacji, wystartowało kilka samolotów gaśniczych, które mają z wysokości polewać pociąg w celu obniżenia temperatury. 

Jesteśmy uratowani! Pierwsza porcja destylatu gotowa! Specjalnie powołana komisja wydziela racje dla pasażerów. Po trzech godzinach do Warszawy dojeżdżają tylko najsilniejsi. Ratownicy medyczni już na peronie wdrażają leczenie oparzeń i przegrzania. 

Aby stać się szczęśliwym pasażerem PKP, przed podróżą należy zrobić jedną rzecz. Jeszcze raz się dobrze zastanowić, czy aby na pewno musi się jechać. 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s