#girlpower

dnia

Na zdj. kadr z filmu „Kill Bill”, reż. Quentin Tarantino

Taka sytuacja: odbieram paczkę, którą kurier zostawił mi w osiedlowym sklepie i podczas szukania kodu odbioru wchodzi kolejny klient. Płeć męska. Wysoki jak wieżowiec. Jak się okazuje wypchany chamstwem i szowinizmem po same uszy. Też odebrać paczkę. Pani ekspedientka prosi o dowód, pan na to że RODO i on dowodu nie okaże, pani na to, to skąd ma wiedzieć że paczka do niego? Pan na to, że może ściągnąć spodnie żeby się przekonała.

Sklep zamarł, ja ważąc w rękach butelkę z mlekiem, zastanawiam się, czy rzucając w niego dokonałaby jakichkolwiek większych szkód. I że w sumie to żal butelki. Autentycznie zrobiło mi się przykro Pani ekspedientki i myślę co zrobiłabym na jej miejscu. Sięgam gościowi pod pachę i to jak stanę na palcach – raczej się nie przestraszy uniesionej brwi. Dzwonić na policję? Rozpłakać się? Czuję, że oburzenie rozsadzi zaraz moje metr sześćdziesiąt i pięć.

Okazuje się, że Pani jest totalnie #girlpower i odpowiada: „niech pan ściąga pod warunkiem, że na jednym półdupku ma pan swoje zdjęcie a na drugim resztę potrzebnych danych, bo na jajach, to raczej nic dużego się panu nie zmieści.”

Sklep płacze ze śmiechu, gość wychodzi bez paczki. Kurtyna.

Baby! 💪

#womanpower #girlpower #timesup #EverydaySexism

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s