Każdy ma swój armagedon

Upał skrapla się po dupie, zmieniłam pracę, mam poważne niedobory snu i tym samym cierpliwości, denerwują mnie ludzie, a szczególnie to, że chodzą i oddychają, nie wiem, czy stać mnie na wakacje dale niż 50 metrów od domu i muszę kupić weselną sukienkę, co zawsze doprowadza mnie do rozpaczy (nie wiem co będzie, jak kiedyś…

#2020

Gdyby 2020 był człowiekiem, byłby… najgorszym człowiekiem na świecie. Takim co kradnie pieniądze biednym, chorym pluje w twarz i mówi, że pada, decyduje o tym, jaka miłość jest dobra i prawidłowa, a wyciąganie skrzatów z pępka uznaje jako rozwój osobisty. Ogólnie, jeżeli zastanawiałeś się, jak żyło się w średniwieczu, to możesz już przestać – zasadniczo…

Kwarantanna

Od miesiąca na świecie jazda jak na karuzeli (a w przypadku polityków dodatkowo bez trzymanki) – ludzie zamiast #zostańwdomu tańczą lambadę przy półkach z papierem toaletowym, nacierają się drożdżami i wykupują „Dżumę” Camusa traktując ją najprawdopodobniej jako poradnik epidemiczny. Zdając sobie sprawę ile na świecie jest pozycji w klasyfikacji zaburzeń psychicznych staram się do tych…

Lustereczko, powiedz przecie

W tym dziwnym okresie, kiedy gra w bierki jest zapierającą dech w piersiach rozrywką, rozmowa na skypie powoduje wyrzut adrenaliny a do wyrzucenia śmieci kobiety robią kompletny makijaż mamy dla siebie więcej czasu. Stanowczo za dużo. Na przykład dzisiaj rano mieliśmy z Bartkiem długą sesję stania przed lustrem (znaczy dla mnie to egzotyka, za to…

Prokrastynacja

Prokrastynacja to irracjonalne odwlekanie wcześniej zaplanowanych działań mimo świadomości, że prowadzi to do późniejszego dyskomfortu czy stresu. Prokrastynacja często jest mylona z lenistwem, jednak gdy się lenimy, nie mamy z tego powodu wyrzutów sumienia. W  przeciwieństwie do osób leniwych, odwlekacze aspirują do osiągnięć i chcą osiągnąć cel, choć związane jest to z kosztami – stresem, poczuciem winy,…

Miłość w czasach zarazy

Przez zimę nie dało się wyjść z mieszkań, bo Polacy palili w piecach kaloszami, potem przyszedł halny z koronawirusem, z którym polski rząd walczy za pomocą kadzidła i herbaty w termosach (ale o tym kiedy indziej), więc o wyjściu nie było już mowy. Za oknem spokojnie i konsekwentnie kończył się świat jaki znamy, złe wiadomości…

Ich kocie wysokości

Już jakiś czas temu zdecydowaliśmy z Bartkiem, że dorosłe życie trzeba sobie dawkować i tym samym także odpowiedzialności, dlatego (ku rozpaczy naszych mam) zamiast dzieci zdecydowaliśmy przytargać do domu kota. A, że my chcemy mieć szczęśliwy dom i uznaliśmy, że jak skakać to tylko na główkę i tylko do lodowatej wody, to wzięliśmy dwa, bo…

Męskie granie

„Nikt z nas nic nie pamięta, pamiętacie?”  Alan Garner (The Hangover) Ostatnio Bartek umówił się z kolegami na wspólny wieczór (jak się później miało okazać – i także na pół nocy), aby wspólnie doprowadzić swoje wątroby do stanu godnego pożałowania i miała to być „Gorączka sobotniej nocy” albo „Młode Wilki”. Jak się jednak okazało, „scenarzysta…

Miłość w Zakopanem

Styczeń to taki miesiąc-kac, powodujący najgorszą zgagę w całym roku, taką która skutecznie wpędza w poczucie winy większość Polaków. W styczniu masowo wykupujemy karnety na siłownie, zapisujemy się do kółek hobbystycznych w poszukiwaniu celu w swoim życiu a jak go nie znajdziemy to zawsze zostaje nam Blue Monday. Nie bez znaczenia jest też fakt, że…

30 lat minęło

Kiedy spotkałam Bartka po raz pierwszy, to jest 13 lat temu, nie sądziłam, że stanie się On najpopularniejszym stomatologiem, który w martwym unosi 200 kg. Że dzięki wytrwałości i ciężkiej pracy zasłuży na prezydencki medal, Krzyż Zasługi i Order Uśmiechu. Że kupi mieszkanie w Krakowie, ziemię na Podhalu i apartament w Sea Tower. Że przed…

Seksmisja vol.2

Po latach rozumiem, dlaczego moja mama modliła się, żeby mieć syna i dlaczego po porodzie kłóciła z położnikiem, że córki nie zamawiała. Faceci mają po prostu w życiu lepiej. Sami otwierają słoiki, ich rozmowy telefoniczne trwają 30 sekund, tyle samo wymiana koła i codzienna toaleta. Poniżej więcej przykładów, dlaczego panom żyje się lżej, weselej i…

Stołówka „Pod mocnym rosołem”

W imię walki z przestępczością gastronomiczną w Krakowie i postulatem, żebyśmy jedli zdrowiej i bardziej domowo stoję przy garach już 3 godzinę, bo upiepszyłam sobie na obiad zupę z cukinii (na domowym rosole). I drugie danie wymagające więcej cierpliwości niż przewijanie sześcioraczków. Sram na deser, bo i tak pójdzie w dupę. Dosłownie. No więc najpierw…